Ochrona środowiska, a co za tym idzie, również zwierząt i gatunków uznawanych za zagrożone wyginięciem sprawia, ze coraz więcej osób rezygnuje przede wszystkim ze spożywania mięsa w posiłkach, ale również z noszenia skórzanego obuwia czy naturalnych futer. Oczywiście wszyscy Ci, którzy hołdują polityce wysokiej jakości ubrań i dodatków naturalnych śmiało sięgają po tego typu produkty, niemniej jednak, coraz więcej zagorzałych fanów i fanek, rezygnuje z nich świadomie wybierając sztuczne zamienniki. Czy futra naturalne to jedyna wysokiej jakości odzież, która uchroni  ciało przed mrozem i wilgocią zimą?

Prehistoria już za nami

Czasy, w których nasi przodkowie polowali by pożywić się wartościowym posiłkiem  a skóry przeznaczali na odzienie już bezpowrotnie minęły. Obecnie jest tyle zamienników, które niekiedy w lepszy sposób chronią ciało przed warunkami atmosferycznymi, że nie jest konieczne noszenie futer prawdziwych, które owszem świetnie sprawdzą się na bardzo niskich, osiągających -40/-50’C temperaturach, ale nie w strefach o umiarkowanym klimacie. Futro prezentuje się pięknie, podobnie jak oryginalne, egzotyczne cętki, jednakże technologia wytworu odzieży tak posunęła się naprzód, że odzwierciedlenie prawdziwej faktury, koloru i tekstury jest możliwe, co więcej, takie produkty są też tańsze.

Futra są przyjemną formą okrycia wierzchniego, bardzo eleganckiego, niemniej jednak nie pasującego do każdej okazji i stylizacji. Trendem, który w ostatnich sezonach był wykorzystywany stosunkowo często, były futrzane kamizelki w różnorodnych wersjach kolorystycznych. Kamizelki te idealnie zgrywały się z delikatnym sweterkiem ubranym jako odzież bazowa, natomiast dobrym rozwiązaniem na chłodniejsze dni było zastosowanie pod spód skórzanej kurtki, na przykład wykonanej z imitacji skóry licowej. Modny wygląd to jedno, ale ochrona zwierząt, szczególnie dzikich, które narażone są na kłusownictwo i nielegalny handel jest niezwykle ważne i warto mieć ten aspekt na uwadze.